Aktualności Ogólne 12.08.2026

Dron zniszczył stację: rozległa awaria prądu w Libii

Atak drona całkowicie zniszczył ważną stację w Zawiyi. Duże obszary na południe od miasta straciły zasilanie, a kolejna moc wytwórcza pozostaje poza eksploatacją.

Dron zniszczył stację: rozległa awaria prądu w Libii
Atak drona na ważną stację elektroenergetyczną w mieście Zawiya w zachodniej Libii spowodował w środę nad ranem rozległą awarię zasilania. Według państwowej General Electricity Company of Libya obiekt na południu miasta całkowicie spłonął. Duże obszary na południe od Zawiyi zostały następnie pozbawione prądu.

Atak uderzył w miasto o ogromnym znaczeniu dla libijskiego systemu energetycznego. Zawiya leży około 47 kilometrów na zachód od stolicy, Trypolisu, i liczy około 250 tysięcy mieszkańców. W mieście i jego okolicach znajdują się największa rafineria ropy w Libii, terminal eksportowy, obiekty energetyczne oraz ważna infrastruktura sieciowa. W ostatnich dniach właśnie te obiekty wielokrotnie stawały się celem ataków dronów.

Szczególnie niepokojące jest to, że najnowszy atak nie uszkodził jedynie pojedynczej linii. Państwowa spółka energetyczna poinformowała, że stacja została całkowicie zniszczona. Takie obiekty są kluczowymi węzłami systemu: łączą źródła wytwarzania i sieć przesyłową z regionalnymi sieciami dystrybucyjnymi. Gdy taki węzeł przestaje działać, nawet dostępna moc elektrowni może nie docierać do odbiorców.

Skutki wykraczają najwyraźniej poza zniszczoną stację. Reuters podał, że amerykańska firma GE z powodu zagrożenia bezpieczeństwa wstrzymała wszystkie prace w elektrowni Zawiya i wycofała personel. W rezultacie ponad 700 megawatów z około 1 300 MW mocy obiektu pozostaje poza eksploatacją. Dla systemu, który już zmaga się z problemami technicznymi, napięciami politycznymi i powtarzającymi się trudnościami w dostawach, jest to poważna strata.

Atak jest częścią całej serii. Wcześniej drony uderzały w zbiorniki paliwa i inne instalacje energetyczne kompleksu przemysłowego Zawiya. Zbiornik zawierający około 4,5 miliona litrów benzyny zawalił się po pożarze. Libijska National Oil Corporation poinformowała później, że pożary zostały opanowane. Według inżynierów sama rafineria nie została w tych atakach uszkodzona.

Nie potwierdzono, kto stoi za atakami. Według Associated Press i Reuters żadna grupa nie przyznała się do odpowiedzialności. Libijski rząd potępił uderzenia na obiekty naftowe i energetyczne jako niebezpieczną eskalację. National Oil Corporation ostrzegła już, że w razie kolejnych ataków na obiekty w Zawiyi może być zmuszona ogłosić siłę wyższą.

Dla mieszkańców sytuacja oznacza znacznie więcej niż ciemne domy. Długotrwała awaria może wpływać na pompy, łączność komórkową, chłodzenie, sklepy, stacje paliw i dostawy wody. Uszkodzenia infrastruktury utrudniają również przywrócenie zasilania, ponieważ może nie wystarczyć zresetowanie zabezpieczenia lub naprawa linii: zniszczone urządzenia wysokiego napięcia mogą wymagać wymiany. Lokalny atak może więc szybko stać się problemem dla całego codziennego życia.

Incydent pokazuje, jak podatna może być scentralizowana infrastruktura energetyczna w regionie kryzysowym. Jeden celowany atak na ważny węzeł sieci może dotknąć duże obszary, podczas gdy kolejne ataki jednocześnie osłabiają zdolności wytwórcze i zapasy paliwa. Operatorzy stają wtedy przed technicznymi szkodami i ryzykiem bezpieczeństwa dla ekip naprawczych.

Początkowo nie było jasne, jak długo dotknięte obszary pozostaną bez stabilnego zasilania. Jasne jest jednak, że Zawiya nie doświadcza zwykłej awarii technicznej, lecz bezpośredniego ataku na kluczową infrastrukturę energetyczną, którego skutki mogą wykraczać daleko poza jedną stację.

Źródła: Reuters, 12 sierpnia 2026; Associated Press, 12 sierpnia 2026; General Electricity Company of Libya; National Oil Corporation Libya.